Blask Polańskiego
 
Kliknij, aby powiękrzyć
- Mógłbym bez tego żyć - tak słynny reżyser, zdobywca Oskara, Roman Polański uśmiechając się skomentował wczoraj odciśnięcie swojej dłoni na międzyzdrojskiej Alei Gwiazd.
Fot:
Sławek Ryfczyński

Najjaśniejsza gwiazda Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach.

Twórca "Noża w wodzie", "Dziecka Rosemary", "Gorzkich godów", "Dziewiątych wrót" czy wreszcie "Pianisty", za którego dostał najwyższą nagrodę w świecie filmowym - Oskara - był największą gwiazdą nie tylko tegorocznego, ale i wszystkich dotychczasowych wakacyjnych festiwali w Międzyzdrojach. Roman Polański spędził na nim dwa dni.

Starszego (w sierpniu skończy 72 lata), mocno szpakowatego i niedużego (ma 165 cm wzrostu) mężczyznę przywitał w sobotę przed hotelem "Amber Baltic" tłum ludzi i wcale niemniejsza grupa fotoreporterów. Dochodząc do wejścia reżyser potknął się. Przed upadkiem uratował go minister kultury Waldemar Dąbrowski, który błyskawicznie chwycił go pod ramię.

Obecność Polańskiego to naprawdę duże wydarzenie. Przede wszystkim ze względu na jego osiągnięcia. Ale poza tym, Polański bardzo rzadko daje się namówić na udział, nawet w światowych festiwalach.

- Na festiwalach prawie nie bywam. Staram się unikać nawet tego w Cannes, choć z powodów zawodowych czasami tam jestem - powiedział.

Hanka Lachowska, 4 lipca 2005 r.