Zgubiły go ślady

 

Sukces kamieńskich policjantów. Wykryli sprawcę, który od lat włamywał się do mieszkań i kradł pieniądze oraz biżuterię.

23-letni Marcin M. przez długi czas był nieuchwytny. Pierwsze nie wykryte jeszcze do niedawna włamanie miało miejsce w 2002 r. Nieznany sprawca wkradł się do mieszkania w centrum Kamienia. Zabrał pieniądze i biżuterię.

- Z powodu niewykrycia podejrzanego sprawy trzeba było umarzać - mówi prok. Jarosław Przewoźny, szef kamieńskiej prokuratury

Takich nie wykrytych spraw było osiem. Po 2002 r. sprawca dał znać o sobie rok później oraz kilka razy pod koniec 2005 r. Na miejscu każdego przestępstwa zostawiał jednak ślady palców. Najczęściej przy drzwiach i oknach, które wykorzystywał do włamań. Policjanci skrupulatnie zabezpieczali ślady i przesyłali do AFIS. To międzynarodowy rejestr w którym umieszczane są odciski osób podejrzanych oraz ślady znalezione na miejscu przestępstwa.

- W tej sprawie rzeczywiście zagrała żmudna praca naszych policjantów oraz korzyści płynące z systemu AFIS - dodaje podinsp. Zbigniew Podgórski, komendant kamieńskiej policji.

Marcin M. miał pecha. Gdy pod koniec ub. r. został zatrzymany przez policję w związku z innym przestępstwem pobrano mu odciski palców, które trafiły do AFIS. I system zaczął dopasowywać odciski znalezione przy nie wykrytych włamaniach do mieszkań w Kamieniu do linii papilarnych Marcina M. Wobec takich dowodów chłopak przyznał się do winy. Teraz stanie przed sądem. Grozi mu do 10 lat więzienia.



Mariusz Parkitny, 14 kwietnia 2006 r.