Rektor zarejestruje kołnierz z gronostaja

 
Kliknij, aby powiękrzyć
Zgodnie z prawem rektor Politechnik Szczecińskiej, prof. Mieczysław Wysiecki (z lewej) musi zarejestrować u Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody swój kołnierz z gronostaja. Jeśli tego nie zrobi, grozi mu grzywna.
Fot:
Andrzej Szkocki

Każdy kto ma wypchanego np. żubra, niedźwiedzia, czy rysia, musi go do 2 maja zarejestrować w urzędzie wojewódzkim.

Zamieszaniu winna jest ustawa o ochronie przyrody, która weszła w życie rok temu. Jej zapisy mówią, że posiadacze spreparowanych zwierząt lub ich części muszą mieć zezwolenie na posiadanie okazów. Termin, by je uzyskać, mija 2 maja.

- Codziennie mamy kilka, kilkanaście zgłoszeń - mówi Maciej Trzeciak, Wojewódzki Konserwator Przyrody. - Zgłaszają się różne osoby, leśniczy zgłaszający trofea i dyrektorzy szkół. Chodzi im o koszty i konsekwencje posiadania chronionych okazów.


 

Rektorski gronostaj

Ustawa dotknie także osoby, które najmniej się tego spodziewały. Do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody musi zgłosić się rektor Politechniki Szczecińskiej z togą zdobioną kołnierzem z gronostaja.

- Zgłosimy posiadanie futra z gronostaja - mówi Stanisław Heropolitański, rzecznik prasowy Politechniki Szczecińskiej. - Jednak futro jest już mocno nadszarpnięte zębem czasu i niedługo wymienimy je na nowe. Na pewno już nie na gronostajowe, a prawdopodobnie na ekologiczne.


 

Szkolne motylki

- Mam kilka wypchanych ptaków. Są też tablice z motylami. To gatunki chronione. Myślałam, że to żart, ale okazało się, że rzeczywiście będę musiała zgłosić je do urzędu. Słyszałam, że to sporo kosztuje - mówi dyrektorka szkoły podstawowej.

Rzeczywiście, opłata za rejestrację wynosi 76 zł. Nie zapłacą jej jednak wszyscy. - Opłata dotyczy tylko osób prywatnych. Instytucje interesu publicznego, w tym szkoły i muzea nie muszą płacić - zapewnia Maciej Trzeciak.


 

Żubry z Międzyzdrojów

Problemów nie będzie miało Muzeum Wolińskiego Parku Narodowego w Międzyzdrojach. Tu wszystkie sprawy są już załatwione, a zbiory ewidencjonowane na bieżąco.

- Ustawa ma wprowadzić porządek. Niektórzy ludzie znajdują zwierzęta, próbują je sami wypychać. Tymczasem powinni sobie zdawać sprawę, że to zwierzę wciąż pozostaje własnością Skarbu Państwa - tłumaczy Lech Zużałek, kustosz muzeum w Międzyzdrojach.

Kto nie zdąży do 2 maja ze zgłoszeniem wypchanego zwierzaka, musi liczyć się nawet ze skierowaniem sprawy do Sądu Grodzkiego i w efekcie - grzywną.


Krzysztof Flasiński, 28 kwietnia 2005 r.