Rakietowa kontrabanda

 
Kliknij, aby powiękrzyć
Części wyrzutni stoją na dwóch samochodach ciężarowych na placu terminalu promowego w Świnoujściu. Ważą ponad 12 ton. Ich wartość to 175 tys. złotych.
Fot:
Sławek Ryfczyński

Dwunastotonowa konstrukcja do wyrzutni rakiet została zatrzymana przez celników. Sprawa od poniedziałku utrzymywana była w tajemnicy przez Urząd Celny i prokuraturę.

Ta druga, razem z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prowadzi śledztwo. Ustalają gdzie faktycznie miała trafić konstrukcja. Służby sprawdzają też dlaczego jej wykonawca nie miał pozwolenia na wywóz z kraju urządzenia.

- Urządzenie może mieć podwójne zastosowanie. Nie tylko cywilne, ale również wojskowe - mówi Janusz Wilczyński, rzecznik Izby Celnej w Szczecinie. - W takich przypadkach na wywóz z kraju potrzebna jest zgoda ministra infrastruktury. W dokumentach przewozowych tego nie było.

Wykonawcą i nadawcą konstrukcji do wyrzutni rakiet jest firma "Famak” z Kluczborka. Jej odbiorcą miała być firma z Norwegii. Do Skandynawii konstrukcja miała popłynąć promem ze Świnoujścia. Według wykonawcy konstrukcja służy do wyrzutni rakiet meteorologicznych, badających jonosferę. Innego zdania byli świnoujscy celnicy na terminalu promowym.


 


Hanka Lachowska, 8 października 2005 r.