Ocaleją tylko najlepsze.  "Rządówki" pod młotek?
 
 

 

W ciągu najbliższych dni rząd zajmie stanowisko w sprawie sprzedaży państwowych ośrodków szkoleniowo-wypoczynkowych. W naszym regionie jest ich kilkanaście. Te najbardziej cenione "Gryf" w Kołobrzegu i "Grodno" k. Międzyzdrojów mają zostać w gestii rządu.
 

Ze sprzedaży samochodów i ośrodków wypoczynkowych rząd zamierza uzyskać ok. 3 mld zł. Lista placówek (a jest ich prawie sto), które pójdą pod młotek, nie jest jeszcze znana. Wiadomo jedynie, że ocaleją tylko najcenniejsze ośrodki. Sprzedaż pozostałych ma ruszyć wiosną br. Z wcześniejszych informacji przekazywanych przez rząd wynika, że raczej na pewno pod młotek nie pójdą rezydencje w Międzyzdrojach i Kołobrzegu. Nie wiadomo natomiast, co się stanie z innymi ośrodkami podlegającymi pod poszczególne ministerstwa i państwowe instytucje. Wydaje się, że pod młotek nie pójdą też obiekty podlegające pod Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki. Dwa z nich: w Pobierowie i Świnoujściu zostały właśnie wydzierżawione. Trzeci i ostatni (w Szczecinie) pozostaje w gestii urzędu. Natomiast Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie posiada trzy ośrodki wczasowe: w Dziwnowie, Międzyzdrojach i Świnoujściu. Są to placówki ogólnodostępne i nawet policjanci płacą tam takie same stawki. Na razie żadna wiadomość o sprzedaży nie dotarła do państwowych ośrodków.
Wiemy o takim pomyśle tylko z mediów. Nasz ośrodek prosperuje bardzo dobrze i jego likwidacja byłaby błędem. Na cały resort jest takich ośrodków zaledwie kilka. To mało w stosunku do potrzeb. My nawet dokładamy do budżetu państwa, płacąc różnego rodzaju podatki mówi Stanisław Kozak, kierownik OS-W "Temida" w Świnoujściu, który podlega resortowi sprawiedliwości.

 Funkcjonowanie tego typu placówek przynosi wymierne korzyści samorządom. Na przykład "Temida", która jest zakładem budżetowym i utrzymuje się bez dotacji, odprowadza rocznie do gminy około 11 tysięcy złotych. Ponadto zatrudnia w sezonie 15 pracowników.

Nas różni tylko to, że pracownicy resortu mają pierwszeństwo rezerwacji i nie płacą siedmioprocentowego podatku VAT. To wszystko. Z kolei my nie możemy zaciągać kredytów, korzystać z leasingu, a na koniec roku musimy wyjść na zero dodaje S. Kozak.

W podobnej sytuacji jest ośrodek wypoczynkowy resortu sprawiedliwości w Pogorzelicy i wiele innych, które kilka lat temu przekształcono w zakłady budżetowe.
Spokojnie do pomysłu rządu podchodzą pracownicy ośrodka "Grodno I".

Składanie deklaracji, że ośrodek będzie sprzedany, jest łatwe. Gorzej będzie z realizacją tego pomysłu. Nasze obiekty są położone na terenie Wolińskiego Parku Narodowego i trudno byłoby sprzedać część parku mówi dyrektor "Grodna I", Andrzej Balcerzak. Słyszałem, że nasz ośrodek, a także ośrodki w Kołobrzegu i Łańsku na Mazurach zachowają swoje funkcje. Sądzę, że pełna wiedza na temat sprzedaży będzie w ciągu dwóch tygodni. Na razie nadal przyjmuję zgłoszenia na wczasy w sezonie letnim 2006.



(raj, ros)     12 stycznia 2006