Nie lubię się chwalić

 
 

Rozmowa z Eweliną Wdówką, miss "Głosu Szczecińskiego", miss publiczności i pierwszą wicemiss Ziemi Zachodniopomorskiej. Czytelnicy naszej gazety wybrali cię na swoją miss. Co dla ciebie znaczy ta wygrana?

Cieszę się z tego wyróżnienia. Bardzo się starałam, by na mnie zagłosowali. Przyznam, że sama oddałam na siebie 3 głosy.
Studiujesz Turystykę i Hotelarstwo na Uniwersytecie Szczecińskim. Koledzy z roku wiedzieli, że startujesz w wyborach miss?
Nie. Nikomu nie mówiłam. Nie lubię się chwalić.


Czujesz się pewnie na wybiegu?

Tak. Od 16 czy 17 roku jestem modelką. Ale w takich wyborach jeszcze nie startowałam. Na ten konkurs wysłali mnie moja agencja i chłopak. Chłopak teraz żałuje, że przystąpiłam do konkursu. Jest o mnie bardzo zazdrosny.


O czym marzyłaś jako nastolatka?

By być modelką i tańczyć taniec towarzyski. Z tańca zrezygnowałam ze względu na brak czasu. Teraz cieszę się, że mogę prezentować stroje. Lubię krótkie spódniczki i obcasy. Nie wstydzę się występować nawet w stroju kąpielowym. Po prostu uwielbiam chodzić po wybiegu. Obojętnie gdzie bym występowała.


Jakie masz plany na przyszłość?

Chcę ukończyć studia i znaleźć dobrą pracę. Wątpię jednak, bym zajmowała się w przyszłości tym, co studiuję. Trudno po prostu znaleźć w tej dziedzinie pracę. Sekretarką też nie chcę być. Chcę założyć z moim chłopakiem rodzinę i być szczęśliwą. Może zamieszkamy w Szczecinie. Nie wykluczam jednak Danii, gdzie jadę z moim chłopakiem na wakacje. Marzę też o własnej stadninie koni.


am, 13 czerwca 2005 r.