Trzymamy kciuki za Marzenę!
 
Kliknij, aby powiększyć
Wczoraj podczas wizyty u fryzjera Marzena musiała przekonywać stylistów, aby pozwolili jej wystąpić w rozpuszczonych włosach. Nie wiemy jak zakończyły się te negocjacje. Przekonamy się podczas dzisiejszej transmisji w TVP2.
Fot:
Marcin Bielecki

Ma 24 lata, wymiary modelki i urodę Moniki Bellucci - dzisiaj wolinianka Marzena Cieślik będzie walczyć o tytuł najpiękniejszej Polki. Wystąpi z numerem "11”.

Wybory Miss Polonia to najważniejszy konkurs piękności w Polsce. W tym roku ma dodatkowy smaczek. Najpiękniejsza Polka będzie reprezentować nasz kraj w finale Miss Świata, który we wrześniu odbędzie się w Warszawie. A dotychczasowa praktyka pokazuje, że Miss World zostaje często dziewczyna z kraju-organizatora tej imprezy.


W rozpuszczonych włosach?

Marzena od ponad tygodnia jest w Warszawie, gdzie razem z dziewiętnastoma konkurentkami przygotowuje się do dzisiejszej gali w Sali Kongresowej. Gdy wczoraj przed południem zadzwoniliśmy do niej, siedziała akurat u fryzjera.

- Przez całe życie nie dostałam takiego wycisku kondycyjnego - mówiła. - Od dawna chodzę na siłownię, ale dopiero tutaj poczułam co to znaczy naprawdę ćwiczyć.
Dziewczyny mają pobudkę o siódmej rano. Godzinę później śniadanie, a potem ćwiczenia, nauka chodzenia, układów choreograficznych. Przerwa o czternastej, a potem znów ćwiczenia do drugiej w nocy.

- Spać chodzimy o trzeciej w nocy. Ale pewnie emocje nie pozwolą nam zasnąć podczas finałowego konkursu - dodaje Marzena.

Podczas gali kandydatki będą miały kilka wejść. Za każdym razem w innej kreacji. Nie zabraknie oczywiście występów w sukniach ślubnych czy kostiumach kąpielowych.


Niecodzienny początek

Kariera Marzeny na wybiegu trwa... od pół roku. Zdecydował przypadek.

- Robiłam zakupy w "Galaxy”, gdy podeszła do mnie jakaś kobieta. Powiedziała, że obserwowała mnie, jak się poruszam i stwierdziła, że powinnam spróbować swoich sił na castingu. Byłam kompletnie zaskoczona - opowiada Marzena.

O niecodziennym spotkaniu opowiedziała swojej siostrze i chłopakowi. Oboje stwierdzili, że powinna spróbować swoich sił. Dwa miesiące później jury wybrało ją Miss Ziemi Zachodniopomorskiej. Droga do kariery został otwarta.


Wolin - moje miasto

Urodziła się dwadzieścia cztery lata temu w Świnoujściu. Gdy miała dwa latka rodzina przeprowadziła się do Wolina. Tu skończyła szkołę podstawową i średnią. W Wolinie ma przyjaciół i znajomych. Dwa lata temu przeniosła się do Szczecina. Niedawno obroniła pracę magisterską w Zachodniopomorskiej Szkole Biznesu. Temat pracy: analiza ekonomiczna budżetu miasta Wolin.

- Wolin zawsze będzie moim miastem, tu się wychowałam i stąd mam piękne wspomnienia - dodaje. - Tu najlepiej odpoczywam i gdy mam tylko okazję chętnie wracam na weekendy.

Dzisiaj na widowni kciuki będą za nią trzymać rodzice i siostra. Przed telewizorami znajomi i wielu mieszkańców naszego regionu. Transmisja w sobotę w TVP2 od godz. 20



Mariusz Parkitny, 19 sierpnia 2006 r.             Poprzedni artykuł   > Miss Polonia 2006 - Droga po sławę