Marzena, trzymamy kciuki!
Kliknij, aby powiększyć
- Nie czułam tremy, choć to był mój pierwszy występ na takiej imprezie - mówi Marzena Cieślik (z nr 16). - To niesamowite przeżycie. Wszyscy są dla mnie bardzo mili.
Fot:
Andrzej Szkocki, Tomasz Łój, mp

 

24-letnia wolinianka Marzena Cieślik zwyciężyła w ubiegłą sobotę w konkursie Miss Ziemi Zachodniopomorskiej. Teraz czeka ją walka o tytuł najpiękniejszej Polki. O Marzenie, jej szansach na zwycięstwo i o trzymaniu kciuków mówią jej najbliżsi, znajomi i sąsiedzi.

Marzena pokonała siedemnaście kandydatek. Podczas głosowania jury nie miało wątpliwości, komu ma przypaść tytuł najpiękniejszej dziewczyny naszego województwa. Także komentarze publiczności były jednoznaczne. Korona musi trafić do Marzeny.

Na wybiegu dziewczęta zaprezentowały się w różnych kreacjach. Emocji nie brakowało. W trakcie pokazu okazało się, że brakuje kilku sukienek, bo... ktoś zapomniał przywieźć je na imprezę. Przerwę trzeba było wypełnić pokazem tańców. Marzena przypłaciła występ lekkim przeziębieniem, ale już od kilku dni czuje się dobrze. Na razie nie myśli o wrześniowym finale Miss Polonia 2006. Teraz musi się zająć obroną pracy magisterskiej.

 

Kliknij, aby powiększyć
 

Maria Cieślik, mama Marzeny

- Jestem bardzo dumna z córki. Obserwowałam ją na scenie podczas finału miss Ziemi Zachodniopomorskiej. Wypadła świetnie, choć przecież brała udział w takiej imprezie po raz pierwszy. Moim zdaniem obok urody jej największym atutem jest naturalna skromność. Ona całe życie była taka, jakby nie wierzyła, że jest piękną kobietą, która ma szansę na tytuł. Bo wierzę, że Marzena może zostać Miss Polonia 2006 r. Swoją skromnością i naturalnością może ująć jury. Na pewno będę trzymać za nią kciuki

Kliknij, aby powiększyć
 

Monika Cieślik, siostra

- Marzena jest ode mnie starsza o sześć lat, ale ta różnica wieku spowodowała, że bardzo dobrze zawsze się rozumiałyśmy. Siostra od najmłodszych lat opiekowała się mną. Jest bardzo odpowiedzialną dziewczyną. Raczej się nie kłóciłyśmy. Cieszę się, że w końcu zdecydowała się startować w takim konkursie, bo naprawdę ma szansę wygrać. Jest piękną kobietą. Mimo niewielkiego na razie doświadczenia pewnie czuje się przed mikrofonem i podczas publicznych występów.

 

 

Wiesław Sawastian

- Marzena to moja sąsiadka z bloku. Bardzo miła i piękna dziewczyna. Dobrze, że wolinianka osiągnęła już taki sukces. Możemy być dumni. Teraz pora podbić Warszawę i na pewno jej się uda. Całe osiedle będzie za nią trzymać kciuki.

 

 

 

Mirosława Szydeł
 

- Ucieszyłam się bardzo, gdy dowiedziałam się o sukcesie Marzeny. To świetna dziewczyna. Urodą podbije jurorów. Cała jej rodzina jest bardzo sympatyczna. Tata Marzeny, który jest taksówkarzem woził do pracy mojego męża i syna. Trzymam kciuki za Marzenkę.


 

 

Anna Drożdżewska

- Znam Marzenę z widzenia. Miła, zawsze uśmiechnięta, grzeczna. Tym swoim uśmiechem ma szansę wygrać każdy konkurs piękności. Nie powinna mieć żadnych kompleksów. Ma szansę na zwycięstwo. Będzie nam przyjemnie, gdy Miss Polonia 2006 będzie pochodzić z Wolina. Całe miasto o niej myśli.


 

 

Bolesław Gębala
 

- Znam tatę Marzeny od 25 lat. Mój syn jest jej rówieśnikiem. Piękna i niezwykle sympatyczna dziewczyna. Do tego naturalna. A to bardzo może jej pomóc podczas obrad jury. Wierzę, że daleko zajdzie. Należy jej się to. Powinna zobaczyć kawał świata.


 

 

Radek Laskowski
 

- Dzisiaj trudno powiedzieć, czy Marzena ma szansę. Nie znamy pozostałych kandydatek z innych województw. Na pewno jednak jej atutem jest uroda i figura. Chcielibyśmy, aby wygrała, bo to dziewczyna z naszego miasta. Na pewno będziemy trzymać kciuki.


 

 

Joanna Podsiadła
 

- Znamy się z Marzeną z widzenia. Oczywiście, to bardzo ładna dziewczyna i mam nadzieję, ze powiedzie się jej w konkursie Miss Polonia 2006r. Jest naturalna i to jej duży atut. Tym może ująć jury. Ja będę trzymać za nią


 

Mariusz Parkitny, 9 czerwca 2006 r.