Lisy będą zdrowe
 
Kliknij, aby powiększyć
Dzięki regularnym szczepieniom (dwa razy w roku - wiosną i jesienią) popularny rudzielec jest zdrowy i nie roznosi zarazków śmiertelnej choroby.
Fot:
Sławomir Włodarczyk

25 kwietnia (wtorek) na Pomorzu Zachodnim rozpocznie się wiosenna akcja szczepienia lisów wolno żyjących przeciwko wściekliźnie. Potrwa do 2 maja.

Anabolik rozrzucany będzie z samolotów. Na jeden kilometr kwadratowy lasu lub pola trafi 20 sztuk szczepionki.

- Szczepionka to mieszanina mięsa ryby i paszy w formie kostki, w której zatopiona jest kapsułka z lekiem. Działa tylko na lisy. Inne zwierzęta, jak borsuki, kuny, szopy czy jenoty, jeśli ją zjedzą nie będą miały skutków ubocznych, ani też nie zostaną zaszczepione - tłumaczy Józef Pawlikowski, wojewódzki inspektor weterynarii ds. chorób zakaźnych zwierząt. - To już 26. tego typu akcja na Pomorzu Zachodnim. Prowadzimy ją od 1993 roku. Z doskonałym skutkiem.

Weterynarze apelują o nieorganizowanie wycieczek na tereny objęte szczepieniem. Nie należy też zbierać, dotykać i niszczyć przynęt zawierających szczepionkę, organizować polowań, ani wypuszczać zwierząt domowych poza obszar gospodarstwa. - W razie kontaktu człowieka ze szczepionką trzeba się zgłosić do lekarza. W przypadku psów i kotów niezbędna staje się w takim przypadku obserwacja zwierzęcia w lecznicy weterynaryjnej - dodaje doktor Pawlikowski.


 


Sławomir Włodarczyk, 15 kwietnia 2006 r.