Pijanym kierowcom zabierają auta
 
Kliknij, aby powiększyć
Wczoraj po południu laweta zabrała auto Marioli O. na policyjny parking. Kobieta po raz drugi została złapana na jeździe po pijanemu. Prokuratura wystąpi do sądu z wnioskiem o przepadek seata ibizy.
Fot:
Marcin Bielecki

W Zachodniopomorskiem w ciągu kilku dni zatrzymano samochody jedenastu piratom drogowym. Przynajmniej jedna osoba może już więcej nie zobaczyć swojego auta. Reszta - dopiero po wyroku sądu i zapłaceniu grzywny lub nawiązki.

Najwięcej samochodów zatrzymano pijanym kierowcom w Myśliborzu - aż cztery. Trzy w Szczecinie i po jednym w Gryfinie, Stargardzie, Choszcznie i Gryficach. W większości przypadków prokuratorzy wydali już postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym i auta trafiły na policyjne parkingi. Będą tam czekać na właścicieli, aż do wyroku sądu. Jeśli skazani nie zapłacą kar, samochodami zajmie się komornik.


Pani przy dystrybutorze

W największych opałach jest mieszkanka Szczecina - Mariola O. Kobietę zatrzymano na stacji benzynowej przy ul. Chopina. Tankowała swojego seata ibizę. Pracownik stacji poczuł od niej alkohol. Zawiadomił policję. Badanie wykazało ok. 2,5 promila alkoholu. Ale to nie był koniec niespodzianek.

- Okazało się, że w październiku ta pani była już karana za jazdę po pijanemu. Straciła prawo jazdy i dostała dwuletni zakaz prowadzenia samochodów - mówi prok. Janusz Grzegorczyk, zastępca szefa prokuratury Szczecin Zachód.

Ze stacji seata odholowano na parking. Kobieta będzie odpowiadać za jazdę po pijanemu i naruszenie zakazu sądowego. Ale najdotkliwszą karą dla niej może być przepadek samochodu. Zgodnie z wytycznymi ministra sprawiedliwości prokuratorzy muszą występować do sądów z wnioskami o przepadek aut, gdy kierowca to "pijany recydywista”, czyli miał już wyrok za kierowanie po kielichu.


Myślibórz - rekordzistą

Rekord w ilości zatrzymanych aut padł w powiecie myśliborskim. Od ubiegłego tygodnia policjanci zatrzymali tam auta czterem kierowcom. Wszyscy mieli powyżej promila alkoholu.

- W jednym przypadku prokurator wydał już postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym. W następnych dniach będą wydawane kolejne - tłumaczy prok. Mieczysław Partyński, szef myśliborskiej prokuratury rejonowej.

To nie pierwsze przypadki zatrzymywania aut w Myśliborzu.

- Od dłuższego czasu stosujemy te procedury. W wytyczne ministra sprawiedliwości weszliśmy jakby z marszu - dodaje prok. Partyński.

Podobnie jest w Gryficach. Kilka dni temu zatrzymano kierowcę vw passata. Miał ok. 1,5 promila alkoholu. Na auto poczeka do wyroku sądu.

- Zdarza się, że w ciągu miesiąca mamy po trzy takie przypadki - mówi prok. Bogdan Folwarski, zastępca szefa gryfickiej prokuratury.


Zanim nas pozabijają

Zorganizowana akcja przeciwko pijanym piratom drogowym ruszyła na dobre pod koniec ub. tygodnia. Punktem zapalnym była statystyka z długiego czerwcowego weekendu. W ciągu kilku dni na polskich drogach zatrzymano ponad 3300 pijanych kierowców. Zbigniew Ziobro polecił prokuratorom, aby bezwzględnie stosowali przepisy o zatrzymywaniu samochodów za jazdę po pijanemu. Szczecińska prokuratura okręgowa jako pierwsza w Polsce zorganizowała zespół do współpracy z policją przy zatrzymywaniu aut piratom drogowym.

- Auta będą zatrzymywane na poczet przyszłych kar grzywien, nawiązek, czy opłat na rzecz organizacji społecznych - tłumaczy prok. Józef Skoczeń, szef prokuratury okręgowej w Szczecinie.

Zapowiada, że policja i prokuratura będą konsekwentni w wojnie z pijanymi kierowcami. Pierwsze efekty już widać. W weekend w powiecie kamieńskim nie zatrzymano żadnego pijanego kierowcy.



Mariusz Parkitny, 29 czerwca 2006 r.