Skroją turystów!

 

O dodatkowe 250 złotych droższe będą dwutygodniowe wczasy przeciętnej rodziny, która przyjedzie do Świnoujścia samochodem. Ale po kieszeni dostanie też wielu mieszkańców miasta.

Świnoujscy radni ustanowili wczoraj strefę płatnego parkowania w dzielnicy nadmorskiej - tam, gdzie są ośrodki, domy wczasowe i biura podróży.

- Parkowanie w strefie nadmorskiej to przywilej. Jeśli kogoś na niego stać, to niech płaci! - uzasadniał wczoraj wprowadzenie strefy wiceprezydent miasta Andrzej Szczodry.

Projekt uchwały poparli tylko radni SLD, czyli partii prezydenta miasta Janusza Żmurkiewicza. Opozycja albo była przeciw, albo wstrzymała się od głosu, jak radni Grupy Morskiej "Cała Naprzód”, którzy tworzą z SLD nieformalną koalicję popierającą prezydenta.

 

Od maja do września

Płatna strefa parkowania obejmować będzie 14 najbardziej uczęszczanych ulic dzielnicy nadmorskiej. Opłaty pobierane będą przez pięć miesięcy - od maja do końca września, czyli w okresie największego ruchu turystycznego. Miasto obliczyło, że zarobi na tym około 100 tys. zł rocznie

- Poza tym, pozwoli to na zwiększenie rotacji samochodów. Teraz ktoś postawi swoje auto w jednym miejscu na dwa tygodnie i blokuje możliwość parkowania innym - mówił Andrzej Szczodry.

Radni opozycji byli innego zdania.

- Ludzie będą parkować tam, gdzie nie ma opłat, czyli na przykład w centrum. Nie dość, że jeszcze bardziej zakorkują ten rejon miasta, bo nie ma parkingów, to jeszcze na strefie niewiele zarobimy - mówi Zbigniew Pomieczyński.

- To nam popsuje opinię - dodaje Ryszard Teterycz.

Radny Stanisław Możejko domagał się, aby prezydent wycofał się z propozycji wprowadzenia strefy. - Zwiększamy koszty pobytu przeciętnej rodziny w Świnoujściu średnio o 250 złotych. A milionerzy do nas nie przyjeżdżają - przekonywał.

 

Branża turystyczna oburzona

Oburzone są osoby zarabiające na turystyce - właściciele pensjonatów, ośrodków i biur podróży.

- Chyba ich pogięło! - krzyknęła zdziwiona właścicielka jednego ze świnoujskich biur podróży. - Przecież to jest totalny absurd. Tylko zniechęci turystów.

Józef Białecki, szef domu wczasowego Rybniczanka i prezes Świnoujskiego Towarzystwa Turystyczno-Uzdrowiskowego zapowiada, że złoży oficjalny protest przeciwko działaniu władz miasta.

- To jest bardzo szkodliwa uchwała. 250 złotych kosztować będzie parkowanie na ulicy przez dwa tygodnie, podczas gdy około 180 złotych kosztuje zostawienie samochodu na ten czas na parkingu strzeżonym, gdzie auto jest pilnowane - mówi Józef Białecki. - Poza tym, informowaliśmy turystów, że będą parkować za darmo. A teraz przyjadą i przyjdzie im zapłacić. Wyjdzie na to, że ich oszukaliśmy.

Oburzeni są też ci pracownicy biur podróży czy ośrodków wypoczynkowych, którzy codziennie przyjeżdżają do pracy samochodem i parkują je przed swoimi miejscami pracy, często na ulicy.

- Ja dojeżdżam samochodem i moi pracownicy także. Jeśli zarabiają, powiedzmy, po 900 złotych na rękę, to miesięcznie będą musieli oddać połowę z tego za parkowanie. To jakiś absurd - mówi Józef Białecki.

Miasto wyjątek zrobiło tylko dla osób zameldowanych przy ulicach wchodzących w skład płatnej strefy. Będą mogli parkować za darmo przy miejscu zamieszkania.

 

ILE ZAPŁACIMY?

Opłaty za parkowanie będą obowiązywać już w tym sezonie letnim. Dokładna data wprowadzenia opłat zależy od tego, jak szybko miasto wybierze w przetargu firmę, która zajmie się ściąganiem opłat.

Stawki:

1,50 zł - za pierwsze pół godziny
3,00 zł - za pierwszą godzinę
3,60 zł - za drugą godzinę
4,30 zł - za trzecią godzinę
3,00 zł - za czwartą i każdą następną rozpoczętą godzinę
150 zł - abonament na jeden tydzień
250 zł - abonament na dwa tygodnie
450 zł - abonament na miesiąc



Michał Fura, 30 kwietnia 2005 r.