Obchody tragedii "Heweliusza"
 

Przed 12 laty na Bałtyku W 1993 r. grupa płetwonurków złożyła na   burcie                                        Kliknij, aby powiękrzyć                                                wraku wiązankę biało-czerwonych goździków.

Dziś mija 12. rocznica najtragiczniejszej katastrofy w dziejach polskiej żeglugi handlowej. Na wysokości wyspy Rugia zatonął prom "Jan Heweliusz". W morzu zginęło 55 osób. Zarząd spółki Euroafrica Linie Żeglugowe, która była właścicielem jednostki, zamieścił w dziennikach regionalnych wspomnienie o katastrofie w formie okolicznościowego ogłoszenia-klepsydry.

Znalazły się w nim nazwiska wszystkich ofiar tragedii marynarzy i pasażerów. Obchody rocznicy tragedii odbędą się zarówno w Szczecinie, jak i Trójmieście informuje Paweł Porzycki, prezes Euroafriki.

Na Cmentarz Centralny w Szczecinie na uroczystość pod pomnikiem "Tym, którzy nie powrócili z morza" przybędą dzisiaj (14.01., g. 15) rodziny zmarłych, pracownicy naszej firmy oraz studenci Akademii Morskiej. Natomiast w kościele p.w. Bożego Ciała przy ul. Emilii Plater w Szczecinie odprawione zostanie nabożeństwo (g. 18) w intencji ofiar katastrofy. Jak co roku w rejonie tragedii wszystkie promy rzucą do morza wieńce.

W Świnoujściu uroczystość pod pomnikiem "Tym którzy nie powrócili z morza" odbędzie się o godz. 12. "Jan Heweliusz" zatonął 14 stycznia 1993 roku podczas silnego sztormu.

Statek płynął ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad. Zginęło wówczas 55 osób: 35 pasażerów i 20 członków załogi. Odnaleziono 39 ciał. Wśród ofiar byli obywatele Polski, Austrii, Węgier, Szwecji, Czech i Norwegii.

Do dziś część wdów i sierot po marynarzach promu sądzi się z armatorem o odszkodowania. Złożyły one również skargę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu przeciwko państwu polskiemu.

Niedawno mieliśmy świąteczne spotkanie z wdowami po naszych pracownikach. Oczywiście nikomu nie odmawiamy prawa do dochodzenia roszczeń. Znakomita część rodzin uznała, że wypłacone już kwoty zamykają sprawę, część natomiast nadal dochodzi odszkodowań.

My oczywiście zastosujemy się do wyroków sądów zapewnia prezes Porzycki. Wkrótce zostanie zarejestrowana fundacja, której celem będzie m.in. pomoc rodzinom tragicznie zmarłych marynarzy.

 (kl)