Bo tu drogo jest

Kliknij, aby powiękrzyć
Świnoujscy przedsiębiorcy obawiają się, że tego lata nie zaliczą do udanych.
Fot:
Sławek Ryfczyński

 

Do Świnoujścia przyjechało dużo mniej turystów, niż przed rokiem.

Pustki na ulicach i w knajpkach. Kilka osób w centrum miasta i niewiele więcej na najszerszej plaży w Polsce. Tak wygląda początek sezonu letniego w Świnoujściu. A jeszcze przed rokiem było tłoczno jak nigdy. Zapchana turystami promenada i okoliczne kafejki.

- W mieście jest mniej turystów. Około 20 procent mniej gości odwiedziło nas teraz, niż na początku sezonu ubiegłego roku - mówi Józef Białecki, prezes Świnoujskiego Towarzystwa Turystyczno-
Uzdrowiskowego.

Józef Białecki przeprowadził z nami sondę wśród kilkudziesięciu miejsc z noclegami. Średnia - 70 procent obłożenia. Niektóre pensjonaty i hotele świecą pustkami. Brak turystów widać nie tylko tam. Mniejszy zarobek mają handlowcy z promenady i właściciele kawiarenek w dzielnicy nadmorskiej.

- Fort odwiedza mniej turystów - mówi Piotr Piwowarczyk, dzierżawca Fortu Gerharda. - To dlatego, że w mieście wciąż brakuje dla nich odpowiedniej infrastruktury.

- Coraz częściej właściciele ośrodków dzwonią z ofertami wolnych pokoi - twierdzi Iwona Wojtal z Centrum Informacji Turystycznej. - Rok temu ciężko było znaleźć choćby parę wolnych miejsc.

Dlaczego tak się dzieje?

 

Anna Starosta, pit, 7 lipca 2005 r.