Poszło o wodę

 
Kliknij, aby powiękrzyć
Na piątkową sesję w sprawie wody przyszło niemal 200 mieszkańców Międzyzdrojów.
Fot:
Marian Klasik

Odwołania burmistrza chce grupa mieszkańców Międzyzdrojów. Twierdzą, że jest współodpowiedzialny za dużą podwyżkę cen wody, która wkrótce ich czeka.

Na ostatniej Radzie Miasta, podjęto uchwałę w sprawie projektu wybudowania wspólnego ujęcia wody dla wszystkich miejscowości należących do Związku Gmin Wyspy Wolin.

To właśnie ten pomysł wzbudził wiele kontrowersji wśród mieszkańców Międzyzdrojów. Ludzie obawiają się, że wspólne ujęcie wody znacznie podroży koszty wody i ścieków.

Jako przykład takiego efektu niektórzy podają wspólne wybudowanie wysypiska śmieci w Świnoujściu.

- A teraz my płacimy Świnoujściu za to, że przyjmują nasze odpady - mówią.

Obawy mieszkańców potęguje fakt, że nikt z władz nie potrafi im powiedzieć, ile będzie kosztował metr wody ze wspólnego ujęcia.

- A my chcemy wiedzieć, co nasz czeka. Czy woda będzie kosztowała 8, 14 czy może 24 złote za metr sześcienny - pytał podczas sesji Jan Karapulka.

Jeszcze przed sesją Jan Węglorz zawiązał komitet referendalny w sprawie podwyżki cen za wodę i odprowadzenie ścieków. W trakcie obrad Jan Karapulka ogłosił, że organizuje drugi komitet - w sprawie odwołania burmistrza i rady.

- Burmistrz stracił zaufanie społeczeństwa. Jako osoba będąca we władzach Związku Gmin Wyspy Wolin jest odpowiedzialny za stworzenie uchwały, której konsekwencją będzie wzrost ceny wody i ścieków, a tym samym pogorszenie sytuacji finansowej mieszkańców - powiedział.

 

Kliknij, aby powiękrzyć

Fot:
Marian Klasik

Jan Węglorz

 

jest pełnomocnikiem komitetu, który ma przeprowadzić referendum w sprawie podwyżki cen wody oraz wystąpienia Międzyzdrojów ze Związku Gmin Wyspy Wolin.


 


ha, mak, 1 lutego 2005 r.