Będzie przystań na molo

 

Jest już uchwała radnych Międzyzdrojów, która umożliwi utworzenie przystani morskiej na nowo wybudowanym molo.

Pisaliśmy, że do mola mimo przygotowanej kei nie mogą przybijać statki wycieczkowe. Niemiecki armator Adler-Schiffe zainwestował w tę budowę 2 mln euro. Mimo jej ukończenia, przystań nadal jest nieczynna. Wszyscy zainteresowani zapomnieli bowiem, że trzeba formalnie ustalić status mola jako przystani.

Urzędnicy uznali, że jeśli podpisali umowę z Adler-Schiffe, nie muszą już się o nic martwić. Z kolei Adler-Schiffe wyjaśnia, że jako armator zagraniczny nie może starać się o dopełnienie tych formalności. Musi to zrobić gmina.

Rada Miasta uchwaliła wreszcie ustanowienie strefy przystani morskiej na molo i na przyległych terenach. Wniosek został natychmiast złożony w Urzędzie Morskim. Ponieważ gmina i urząd negocjowały kształt strefy, można mieć nadzieję, że dyrektor Urzędu Morskiego szybko wyda odpowiednie zarządzenie przychylając się do wniosku gminy.

Następnym krokiem jest opublikowanie tego zarządzenia w Dzienniku Urzędowym Województwa. Od tego momentu musi minąć czternaście dni. Dopiero wtedy oficjalnie molo zmieni się w przystań i będą tu mogły legalnie przybijać statki.

Pozostanie jeszcze problem przejścia granicznego. Do jego ustanowienia potrzebna jest jednak zgoda kilku ministerstw, sejmu i strony niemieckiej. Na negocjacje w tej sprawie pojechali urzędnicy z Międzyzdrojów, między innymi, zastępca burmistrza.


Krzysztof Flasiński, 23 kwietnia 2005 r.