Doszli po tatuażach

 

W wyjątkowo bezczelny sposób okradziono 15-letnią Niemkę na międzyzdrojskiej promenadzie.

Podszedł do niej młody mężczyzna i poprosił o pożyczenie na chwilę telefonu komórkowego.

- Powiedział, że musi pilnie zatelefonować - mówią policjanci. - Nieświadoma niczego dziewczyna, w dobrej wierze, dała mu ten telefon.

Mężczyzna uciekł razem z aparatem. Młoda Niemka zapamiętała jego wygląd i rysopis podała policji. Po dwóch dniach został zatrzymany.

- Wyróżniały go charakterystyczne tatuaże - mówią policjanci.
Okazał się nim 21-letni mieszkaniec Legnicy. Podczas minionego sezonu był aż cztery razy zatrzymywany przez policję. Kradł markową odzież, która suszyła się na balkonach, okradał kolonistów.

Po ostatniej wpadce zapewniał prokuratora, że wraca do domu. Dostał dozór policyjny. Miał systematycznie zgłaszać się do komendy policji w Legnicy. Ale, jak się okazało, wcale nie wrócił do domu, tylko dalej kradł.

- Teraz sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące - mówi kom. Leszek Biały, oficer prasowy komendanta powiatowego kamieńskiej policji.

- Ma postawionych aż sześć zarzutów. Wszystkie dotyczą kradzieży.



ha, 21 września 2005 r.