Na cmentarzu robi się ciasno
 

Na cmentarzu w Międzyzdrojach już niedługo może zabraknąć miejsca na kolejne groby - twierdzi radny Janusz Piłat. Według niego, konieczne jest poszerzenie granic nekropolii. Miasto twierdzi, że nie trzeba się z tym spieszyć.

- Konieczne jest wytyczenie nowych miejsc na pochówek - twierdzi radny Janusz Piłat. - Powinniśmy już teraz zająć się tym problemem i ustalić, w którą stronę można poszerzyć cmentarz.

Cmentarz znajduje się za wiaduktem kolejowym, przed którym stoją budynki mieszkalne. Jedynym kierunkiem przebudowy jest więc północny, czyli przeciwny do centrum miasta.

Mimo, że jest tam miejsce, to władze gminy mówią, że nie mogą nic zrobić dopóki nie powstanie plan zagospodarowania przestrzennego i dokładna inwentaryzacja dotychczasowego obszaru cmentarza. Burmistrz Międzyzdrojów Henryk Jabłoński przyznaje, że cmentarz należałoby powiększyć, ale nie trzeba się spieszyć, a już tym bardziej obowiać, że zabraknie miejsca.

- Miejsca wystarczy do czasu opracowania planu zagospodarowania - mówi burmistrz Henryk Jabłoński. - Moim zdaniem, wiele problemów rozwiązałoby rozsądne gospodarowanie terenem.

Chodzi o odległości między grobami i usunięcie starych zapadniętych kwater, o które nikt nie dba i ich nie opłaca.

- W innych miastach te odległości wynoszą około 20 centymetrów - twierdzi burmistrz. - U nas jest to około 80 centymetrów.


Katarzyna Gawle, 10 grudnia 2005 r.