Będzie ratować życie

 
Kliknij, aby powiękrzyć
Przy skuterze Marian Baranowski, Marcin Wiśniewski, Maciej Grochocki, Marian Buła i Wojciech Rzepa.

WOPR w Międzyzdrojach otrzymał od PZU najnowszy ślizgacz trzyosobowy o wartości ponad 53 tys. zł. Wczoraj przeszedł praktyczny chrzest na wodzie. Ratownicy są zachwyceni jego możliwościami.

Ślizgacz waży ponad 400 kg i jest to tak naprawdę profesjonalny skuter wodny wielofunkcyjny, używany na Zachodzie przez policję i ratowników. Może osiągnąć na wodzie prędkość 120 km na godz.


Długo prosili

- Do tej pory pisaliśmy do wszystkich świętych, włącznie z prezydentem, by ktoś wyposażył nas w łódź motorową, niezbędną na wybrzeżu - mówi ciesząc się z nabytku szef ratowników, Marian Baranowski. - Tę otrzymaliśmy z pełnym wyposażeniem czyli kaskami, kamizelkami i deską ratunkową.

Uzasadnienie PZU było bardzo proste - bardzo dobra praca międzyzdrojskich ratowników. Drugi taki skuter, nieco innej konstrukcji, przypadł Rewalowi. Paliwo do skutera, jak również ubezpieczenie zafundował WOPR-owi Zakład Ochrony Środowiska.  

Opiekują się skuterem

Za skuter odpowiada starszy ratownik Wojciech Rzepa z Wałbrzycha, który w tym roku ukończył Politechnikę Wrocławską.

- To cudowna maszyna - śmieje się poklepując czule siedzenie skutera. - Na niej naprawdę dużo można. Przede wszystkim, bardzo szybko dotrzeć w miejsce, gdzie coś się dzieje.

Inni dodają, że wprawdzie mają pod opieką tylko 1,1 km plaży, ale bywa tak, że interweniują daleko na plaży niestrzeżonej. Tam częściej dochodzi do wypadków.

- A wówczas szybki skuter zwiększa naszą szansę na dotarcie do kogoś, kto znalazł się pod wodą - dodaje Maciej Grochocki z Gorzowa Wielkopolskiego.


Marek Rudnicki, 5 sierpnia 2005 r.