Szykuje się wojna na szlaku busów
 

Jeśli nasze autobusy nie będą mogły jeździć do Międzyzdrojów, to odpowiemy tym samym i nie wpuścimy autobusów pana Karapulki do Świnoujścia - zapowiada dyrektor Komunikacji Autobusowej Kazimierz Reimus.

Coraz bardziej zaostrza się konflikt o obsługę linii autobusowej pomiędzy Świnoujściem a Międzyzdrojami. Prywatny przewoźnik Jan Karapulka (przez kilka ostatnich lat tylko jego autobusy jeździły na tej linii) uważa, że burmistrz Międzyzdrojów i prezydent Świnoujścia nie mieli prawa podpisać porozumienia, na podstawie którego linią zaczęły kursować również świnoujskie autobusy. Stanowisko przewoźnika formułowane jest bardzo konsekwentnie.

Jego zdaniem, świnoujska spółka komunikacyjna powinna dostać takie zezwolenie od Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego.

Od czwartku Jan Karapulka ma za sobą również międzyzdrojskich radnych, którzy poparli jego zarzuty w specjalnej uchwale.

 

ha, 3 stycznia 2006 r.                Wcześniejszy artykuł