590 zł dziennie? To za dużo!
 

Po kilku miesiącach wojny z urzędnikami, międzyzdrojscy kupcy osiągnęli cel. Nie muszą płacić miastu ogromnych sum.

Drugie posiedzenie komisji rewizyjnej rady miejskiej w Międzyzdrojach rozpatrujące skargę Stowarzyszeniem Kupców i Handlowców na działalność burmistrza zakończyło się kompromisem.

- I choć nie satysfakcjonuje on do końca wszystkich stron, to zakończył trwający od kilku miesięcy spór - powiedział Henryk Jabłoński burmistrz Międzyzdrojów

W czerwcu ubiegłego roku Rada Miejska podpisała ze Stowarzyszeniem Kupców i Handlowców porozumienie w sprawie miejsc handlowych w obrębie centralnej promenady w Międzyzdrojach. 26 sierpnia rada miejska podjęła uchwałę o opłacie targowej w wysokości 590 zł dziennie w wydzielonych częściach miasta w tym na promenadzie.

Przeciwko temu, jako uchwale niezgodnej z porozumieniem zareagowali kupcy. Wystąpili ze skargą na działalność burmistrza - wykonawcy uchwały. Była to pisemna skarga do rady miejskiej.

- To burmistrz ma realizować uchwały rady - przypomniał Marian Matysiak sekretarz miasta.

W trakcie dwóch kolejnych posiedzeń komisji rewizyjnej strony wypracowały następujący kompromis: do sezonu letniego burmistrz wyznaczy 17 działek w okolicy „Balbinki” i wynegocjowane zostaną opłaty za 1 metr kwadratowy za miesiąc.

Mówi się o cenie około 100 złotych plus podatek vat. Natomiast na sezon letni: od 1 czerwca do 30 września br. przeprowadzony zostanie przetarg ograniczony na prowadzenie działalności handlowej na tych działkach.

- Wypracowany dzisiaj kompromis odpowiada naszym oczekiwaniom, gdyż w przetargu ograniczonym na dzierżawę 17 działek będą mogli brać udział tylko mieszkańcy miasta. W tej sytuacji stowarzyszenie wycofuje skargę na działalność burmistrza z 15 grudnia 2005 roku - powiedział Dariusz Wojtyla przewodniczący Stowarzyszeniem Kupców i Handlowców.

Opłata targowa w wysokości 590 zł dziennie bezie stosowana w miejscach innych niż wydzierżawione działki.



Marian Klasik, 3 lutego 2006 r.