Niemcy wreszcie dopięli swego

 
Kliknij, aby powiękrzyć
Dla potencjalnych pasażerów najlepszą wiadomością w związku z otwarciem przejścia granicznego na molo jest fakt, że bilety na statek będą dużo tańsze (mówi się, że nawet o połowę), a same rejsy do Niemiec (tylko w jedną stronę) będą aż o godzinę krótsze.
Fot:
Sławek Ryfczyński

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, będzie zgoda na uruchomienie przejścia granicznego na molo. Pieniądze ma dać Ministerstwo Infrastruktury. Ostatecznie wszystko będzie jasne w ciągu dwóch tygodni.

Niemiecka firma turystyczna "Adler - Schiffe", która przedłużyła międzyzdrojskie molo i jest jego zarządcą, nie ukrywa zadowolenia. Jeśli będzie odprawa, jej statki turystyczne w drodze do Niemiec, nie będą już musiały zawijać na przejście graniczne w Świnoujściu.

Jeszcze kilka tygodni temu Komendant Główny Straży Granicznej nie dawał żadnych praktycznie szans na uruchomienie przejścia granicznego i odprawy w tym roku. Niemcy byli wściekli. Nie po to przecież wydali 2 mln euro na przedłużenie mola, aby nie mogli na nim zarabiać. Krytykowali polską biurokrację, która uniemożliwia szybkie otwarcie przejścia i odprawianie statków oraz ich pasażerów.

Nie wiadomo, co takiego stało się, że nagle nastąpił taki zwrot w sprawie przejścia. Wczoraj zastępca burmistrza Międzyzdrojów oraz przedstawiciele Straży Granicznej sporządzili kosztorys uruchomienia punktu odpraw.



Hanka Lachowska, 28 lipca 2005 r.