Ludzie idą do sądu
 
Kliknij, aby powiękrzyć
Karol Osowski, który w imieniu mieszkańców wystąpił do sądu ze skargą na bezczynność burmistrza mówi, że nie chodzi o sam fakt podwyżki za wodę i ścieki. - Jako mieszkańcy rozumiemy, że są one niezbędne - dodaje. - Problem w tym, że powinny być przyjęte zgodnie z prawem. A skoro tak się nie stało, to dlaczego mieszkańcy mają płacić za czyjeś błędy w urzędzie miasta?
Fot:
Marian Klasik

Mieszkańcy Międzyzdrojów będą szukać sprawiedliwości w sądzie. Twierdzą, że niegodnie z prawem podniesiono ceny za wodę i ścieki, a burmistrz nie odpowiada na ich apele o obniżenie stawek.

W imieniu ponad 60 mieszkańców skargę do sądu na burmistrza złożył prezes międzyzdrojskiego koła Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego Karol Osowski.

- Radni unieważnili uchwałę w sprawie podwyżki. Nowej nie ma, a ceny i tak zostały podniesione - mówi Karol Osowski. - Napisałem więc do burmistrza, aby spowodował powrót do poprzednich cen. Moje pismo pozostało jednak bez echa. Skoro burmistrz nie słucha ludzi, to oddałem sprawę do sądu administracyjnego, żeby on mu to nakazał.

W wielkim pośpiechu

W czerwcu ubiegłego roku międzyzdrojscy radni w pośpiechu przyjęli uchwałę o nowych stawkach za wodę i ścieki.

Dostali projekt uchwały tuż przed samą sesją, na długo po tym, jak każdy z nich otrzymał komplet wszystkich innych projektów uchwał, którymi mieli się wówczas zajmować. Nie mieli więc czasu na dokładne zapoznanie się z uzasadnieniem podwyżki. Burmistrz powinien był im też podstawić analizę ekonomiczną podwyżki, a tego nie zrobił.

Mimo, że od początku sposób przyjęcia podwyżki budził spore kontrowersje, od września w Międzyzdrojach zaczęły obowiązywać nowe, wyższe stawki za wodę i ścieki.


Uchwały nie ma - podwyżka jest

W końcu pod koniec października Karol Osowski w imieniu grupy mieszkańców złożył skargę do Rady Miasta i zażądał stwierdzenia nieważności uchwały w sprawie podwyżki. Niecały miesiąc później, radni przyznali mu rację i uchylili przyjętą w czerwcu uchwałę. Stawek za wodę i ścieki nikt jednak nie zmienił.

Zgodnie z ustawą o zaopatrzeniu w wodę taryfy muszą zatwierdzić radni.

- Skoro nie ma już uchwały o podwyżce, to powinna obowiązywać wcześniejsza uchwała w sprawie cen - mówi Karol Osobowski.

- Bez względu na to, czy byłaby uchwała radnych czy nie, to podwyżka i tak zostałaby wprowadzona - twierdzi sekretarz miasta Marian Matysiak.
 

Kowal zawinił...

Pod koniec listopada Karol Osowski napisał do burmistrza, aby ten spowodował wycofanie się zakładu wodociągów z podwyżek. Do dziś nie dostał jednak od niego odpowiedzi.

- W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak zwrócić się do sądu administracyjnego, aby to on nakazał burmistrzowi przywrócenie starych cen - mówi Karol Osowski.


Hanka Lachowska, 17 stycznia 2006 r.
hlachowska@glosszczecinski.com.pl