Burmistrz zostaje

 

Nieoficjalnie mniej niż 700 osób wzięło wczoraj udział w referendum w sprawie odwołania burmistrza Henryka Jabłońskiego.

Jeśli te dane się potwierdzą, oznaczać to będzie, że głosowanie jest nieważne.

Aby referendum uznano za ważne, musiałoby do urn pójść przynajmniej 30 procent wszystkich uprawnionych do głosowania, czyli ponad 1600 osób. Mieszkańcy głosowali w czterech obwodach.

To już druga próba odwołania burmistrza Międzyzdrojów przed upływem kadencji. Tym razem zarzucali burmistrzowi niepotrzebne zadłużenie gminy na budowę nowego stadionu, zagrożenie znaczą podwyżką ceny wody i ścieków oraz kreowanie w mediach negatywnego wizerunku Międzyzdrojów. Referendum kosztowało gminę 150 tys. zł.



ha, 25 kwietnia 2005 r.