Policja wychodzi z krzaków
 
Kliknij, aby powiększyć
- Nadal będziemy wlepiać mandaty, zwłaszcza piratom przekraczającym prędkość o 40 -50 kilometrów na godzinę. Ale wolałbym, żeby sam mój widok studził krew kierowców - mówi sierżant Tomasz Dubikowski z sekcji ruchu drogowego KMP w Szczecinie.
Fot:
Marcin Bielecki

Od dziś kierowcy mają widzieć policjantów drogówki już z daleka.

- To nowa filozofia. Okazało się, że jak się stoi w jednym miejscu, lub ukrywa w krzakach, to to w ogóle nie pomaga w "wychowywaniu” kierowców - mówi Marek Bronicki zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Szczecinie.

Policjanci sprawdzali, w jakich miejscach mogą stać, by kierowcy mogli ich zobaczyć już z daleka. Wczoraj pokazano dziennikarzom efekt tych przygotowań - mapę województwa usianą niemal 600 punktami, w których można będzie się natknąć na patrol. Oczywiście policjantów będzie się widzieć jadąc drogami nie tylko w województwie zachodniopomorskim, ale w całej Polsce.

- Policjant musi być widoczny dla kierowców jadących z obu stron i z jak największej odległości - zapowiada Marek Bronicki. - Żeby wychodząc na jezdnię z lizakiem nikogo nie zaskakiwał.

Dzięki tym zmianom, mniej ma być kierowców karanych, a więcej takich, którzy ściągną nogę z gazu.


 


 

Maciej Janiak, 1 września 2006 r.