BBC Polska
Premier: yes, yes, yes
Kazimierz Marcinkiewicz
Premier: 'Zwycięstwo smakuje jak francuski szampan!'
59,65 mld euro – tyle Polska ma otrzymać w latach 2007-2013 z unijnego budżetu w ramach funduszy strukturalnych i spójności.

Ta suma jest o około 2 miliardów euro mniejsza niż proponowana przez Luksemburg podczas czerwcowego szczytu Unii, ale o 3,5 miliarda większa od niedawnej propozycji Wielkiej Brytanii.

"Zwycięstwo smakuje jak francuski szampan!" – powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz po zakończonych w nocy negocjacjach.

Jego zdaniem unijny budżet jest bardzo korzystny dla Polski: za każde euro wpłacone w ciągu siedmiu lat do budżetu otrzyma ponad 3,60 euro.

„Jestem młodym człowiekiem, przynajmniej za takiego się uważam. Młodzi ludzie jak coś wygrają robią coś takiego: yes, yes, yes.”

Rezultat nie był jednak przesądzony. Premier przyznał, że był o krok od odrzucenia oferty:

„Momentów przełomowych było wiele i takich chwil kiedy myślałem, więcej mówiłem, że zawetujemy było wiele.”

 Momentów przełomowych było wiele i takich chwil kiedy myślałem, więcej mówiłem, że zawetujemy było wiele
 
premier Kazimierz Marcinkiewicz
 

Kazimierz Marcinkiewicz powiedział , że „dobrym duchem” negocjacji był premier Luksemburga Jean-Claude Juncker, który mediował w momentach największego kryzysu w rozmowach.

Z kolei szef polskiej dyplomacji Stefan Meller mówił, że zaskoczyły go – jak to określił - niekłamane odruchy społecznego serca wobec biedniejszych państw ze strony wielu unijnych partnerów.

Budżet UE w latach 2007-2013 ma wynieść 862,4 mld euro, to jest o 13 mld więcej niż proponowali jeszcze kilka dni temu przewodzący Unii Brytyjczycy.

Londyn zgodził się na zmniejszenie tzw. brytyjskiego rabatu o 10,5 miliarda euro w ciągu siedmiu lat. Premier Tony Blair powiedział, że te środki posłużą głównie na pomoc w rozwoju biednych regionów nowych krajów członkowskich.

Europejscy przywódcy zobowiązali się, że będą dokonywać rewizji wszystkich wydatków Unii, w tym na kosztowną Wspólną Politykę Rolną.

 

Wcześniejsze..   Żądania Marcinkiewicza