Pracodawcy pod lupą inspekcji pracy
Nie płacił posiedzi

 

Kliknij, aby powiękrzyć

   OD paru lat podstawowym problemem pracowników wielu firm jest długie często beznadziejne czekanie na wypłatę wynagrodzenia. Praca bez płacy albo z pomniejszanym wynagrodzeniem, odmawianie należnych świadczeń to obecnie główne grzechy pracodawców, coraz częściej stwierdzane przez inspektorów pracy podczas kontroli zakładów.
Od stycznia do listopada ub. roku inspektorzy zlustrowali 49 firm, mniejszych (do 10 zatrudnionych) i większych (powyżej 250 pracowników), zakładów z sektora publicznego (13) i prywatnego (36) wyniki lustracji nie napawają optymizmem. Uchybienia tylko w zakresie wypłaty wynagrodzeń i należnych świadczeń zajmują w sprawozdaniach Okręgowego Inspektoratu Pracy w Szczecinie 6 stron.
 

Spośród kontrolowanych pracodawców dwudziestu nie wypłaciło wynagrodzenia za pracę swoim 719 pracownikom na sumę 1.225 tys. zł. Ponad 40 proc. lustrowanych zatrudniających zalega z wypłatą wynagrodzeń! Dalej idą kolejne "grzechy": nieterminowe płacenie, zaniżanie wysokości wynagrodzenia, bezpodstawne potrącenia, niepłacenie za nadgodziny, pracę nocną, ekwiwalent urlopowy, odprawy itp. W sumie uzbierało się jeszcze ponad 800 tys. zł zaległości wobec pracowników.
 

Dlaczego nie płacą? Najczęściej nie mają pieniędzy bywa że przejściowo, ale zdarza się, że jest to stan permanentny i pracodawca oszukuje coraz to nowych zatrudnianych.
Do niedawna nierzetelni pracodawcy wzruszali ramionami i mówili cynicznie: co nam kto zrobi, niepłacenie wynagrodzenia to tylko wykroczenie. Spokojnie obliczali, że mandat czy grzywna opłacają się bardziej niż uczciwość. Czuli się bezkarni, ale...
 

Okręgowy Inspektorat Pracy w Szczecinie wystąpił w ub. roku z wnioskiem przeciw prezesowi Welet Company sp. z o.o. w Maszewie, Jerzemu K. Prezes nie wypłacał grupom zatrudnionych wynagrodzeń na przełomie lat 2003/2004. Sąd Rejonowy w Goleniowie sprawę rozpatrzył i pana K. uznał winnym zarzucanych mu wykroczeń, ustalając jednocześnie, iż dopuścił się ich, będąc uprzednio co najmniej dwukrotnie skazywanym w okresie 2 lat za podobne wykroczenia umyślne prawomocnymi wyrokami Sądu Rejonowego w Goleniowie. I wymierzył mu w listopadzie ub.r. (odwołując się do art. 38 kodeksu wykroczeń) 10 dni aresztu, podanie wyroku do publicznej wiadomości przez wywieszenie na tablicach urzędów pracy okręgu działania SR w Goleniowie i pokrycie kosztów postępowania.

Wyrok jest prawomocny.
 

10 dni "kozy" to niewiele? Zależy dla kogo. Warto też pamiętać, że dla biznesmena wpis o karalności może być końcem kariery w interesach.

 (J.Sułocka)