Najpierw akt, potem paszport

 

Za wymianę paszportów na nowe trzeba płacić podwójnie: za nowy dokument i skrócony akt urodzenia.

Pani Iwona zgłosiła się do Wydziału Spraw Obywatelskich i Imigracji w UW w Szczecinie, żeby wymienić stare paszporty synów na nowe dokumenty.

 

Potwierdzić urodzenie
 

- Wyjeżdżamy w lecie za granicę, więc musze wymienić dzieciom stare paszporty, tracące ważność na nowe - wyjaśnia pani Iwona. - Okazało się, że oprócz zdjęć i wniesienia stosownych opłat za tę wymianę będę musiała wystarać się jeszcze o skrócone akty urodzenia w USC.

Tak wynikało z instrukcji wywieszonej na tablicy informacyjnej biura paszportowego. Ta informacja wydała się pani Iwonie niedorzeczna.

- Zapytałam urzędniczki w punkcie informacyjnym po co mam biegać po urzędach, skoro daty i miejsca urodzin dzieci wpisane są w stare paszporty? - mówi pani Iwona. - Usłyszałam odpowiedź, że taki jest przepis i muszę te skrócone akty urodzenia dostarczyć. Musiałam wziąć dodatkowy, wolny dzień z pracy, żeby odwiedzić USC w UM i wydać po 20 złotych za te kopie dla jednego i drugiego syna. Według mnie to tylko wyłudzanie przez urząd nienależnych pieniędzy.


Nie ma czasu tłumaczyć

O sens egzekwowania od petentów skróconych aktów urodzenia przy wymianie paszportów, skoro i tak te dane figurują w starym dokumencie zapytaliśmy w Wydziale Spraw Obywatelskich i Imigracyjnych UW w Szczecinie.

- Wymaga tego przepis ministra MSWiA zamieszczony w dzienniku ustaw 114 z 2002 roku , pozycja 991w sprawie wzorów oraz trybu wydawania paszportów, dokumentów wymaganych do ich otrzymania, a także trybu postępowania funkcjonariuszy Straży Granicznej w przypadku ujawnienia w czasie kontroli granicznej wad w paszportach - poinformowała Joanna Zmudzajewska starszy inspektor w wydziale.

Tyle, że przepis dotyczy osoby ubiegającej się o wydanie paszportu po raz pierwszy i dodaje, iż skróconego lub pełnego aktu urodzenia należy wymagać, jeśli nie jest możliwe ustalenie na podstawie innych dokumentów tożsamości starającego się o paszport.

Dlaczego urzędnikom nie wystarczą stare paszporty dzieci i ewentualnie dowód osobisty matki, gdzie wpisane są ich dane i numery PESEL?

- Nie będę odnosić się do spraw indywidualnych - usłyszeliśmy od urzędniczki. - Jeśli ktoś ma wątpliwości może sprawdzić przepis w dzienniku ustaw.

***

I takie postępowanie wszystkim radzę. Nie wolno ulegać dezinformacjom, wywieszonym na tablicy biura paszportowego, które niestety nie odnoszą się do „indywidualnych” przypadków. Swoją drogą po co organizować i opłacać specjalne stanowisko wyłącznie informacyjne, skoro i tak przepisów trzeba szukać po bibliotekach, by uniknąć ich nadinterpretacji ze strony urzędników?


Dorota Kozicka, 12 maja 2005 r.