Gangster odpoczywał w lesie
 
Kliknij, aby powiększyć
W operacji antyterrorystów wykorzystano samochód opancerzony (na zdjęciu) i śmigowiec.
Fot:
Sławomir Włodarczyk

Jarosław Cz., pseudonim "Długi”, groźny bandyta, jeden z liderów gangu wolomińskiego trafił w środę za kraty. Gangstera, który odpoczywał na swojej posiadłości w Białce koło Białego Boru (powiat szczecinecki), pojmali funkcjonariusze CBŚ.

Policjanci działali bezwzględnie. Bandytę zatrzymano po akcji pododdziału antyterrorystycznego desantowanego ze śmigłowców. "Długi” nawet nie zdążył użyć broni. W operacji wykorzystano też do taranowania bramy samochód opancerzony "Dzik”, zakupiony przez policję po akcji w Magdalence.

Według prokuratury, Jarosław Cz. był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, która dopuszczała się rozbojów, wymuszała haracze, handlowała narkotykami oraz korumpowała urzędników państwowych.

Jedną z osób, która czerpała korzyści ze współpracy z gangiem wołomińskim był oficer operacyjny, funkcjonariusz Komendy Głównej Policji. 45-letni podinspektor został zatrzymany we wtorek rano przez policjantów z Biura Spraw Wewnętrznych. Jest podejrzany o udostępnianie przestępcom informacji z policyjnych baz danych.



Sławomir Włodarczyk, 14 czerwca 2006 r.