Kolejny drenaż kieszeni - "Dojenie" kierowców
 
foto: Janowski

Każdy, kto po 1 stycznia 2006 roku będzie chciał po raz pierwszy zarejestrować samochód, musi wpłacić 500 złotych na rzecz Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dotyczy to aut nowych i tych sprowadzanych z zagranicy. Bez dowodu wpłaty żaden urząd miasta czy gminy naszego samochodu nie zarejestruje.
 

Rządzący naszym krajem od dawna traktują kieszenie kierowców jak studnie bez dna, z których można czerpać w nieskończoność irytuje się Marcin Jaworski, długoletni kierowca, mieszkaniec Szczecina. Podatki w paliwie, opłaty rejestracyjne, akcyza, opłaty drogowe i ciągle coś nowego. Zdają sobie sprawę, że olbrzymia część zmotoryzowanych nie może zrezygnować z samochodu i fiskus bezustannie przykręca im śrubę.


Opłata ekologiczna teoretycznie ma być pobierana na poczet przyszłej kasacji auta. Chcąc jednak zezłomować samochód, i tak musimy wysupłać z portfela od 100 do nawet 400 złotych. Czy kiedykolwiek pieniądze wpłacane do FOŚiGW przez kierowców będą odpowiednio dystrybuowane do punktów utylizacji aut na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć nikt. Właściciel auta ma trzymać dowód wpłaty na fundusz od momentu zakupu samochodu aż do jego złomowania. A jeśli ten okres wyniesie np. 10 lat i paragon się gdzieś zapodzieje? Na słowo nikt mu nie uwierzy...
Przeciętny Kowalski po 1 stycznia musi na własną rękę uiścić opłatę wówczas, gdy sam sprowadza auto z zagranicy lub gdy kupuje sprowadzone auto od prywatnego importera, a ten nie zadba o tę formalność. W przypadku kupna nowego auta z salonu wszystko załatwi za nas diler. Cena zakupu pojazdu wzrośnie oczywiście o 500 złotych.


W salonie klient powinien otrzymać potwierdzenie dokonania takiej opłaty mówi Bożena Taudul, kierownik Referatu Rejestracji Pojazdów UM w Szczecinie. Tam też zainteresowany dostanie zaświadczenie o sieci punktów zajmujących się recyklingiem pojazdów, wówczas przy rejestracji nie żądamy okazania dowodu wpłaty.


Dzięki nowemu pomysłowi coraz bardziej wątpliwa przyjemność posiadania legalnie zarejestrowanego auta kosztuje kilka setek zł więcej. Można być pewnym, że to nie ostatni taki ruch, ponieważ już teraz z powodu niskiej akcyzy na benzynę grozi nam palcem Komisja Europejska. Nie jest tajemnicą, że rząd chce znacznie zwiększyć obciążenie fiskalne paliwa LPG.



(gh) 1 stycznia 2006